Wiele kobiet obserwuje śluz, mierzy temperaturę, zapisuje objawy, ale w pewnym momencie pojawia się u nich pytanie: dlaczego w ogóle to wszystko się zmienia?
Dlaczego jednego dnia śluz jest, a kilka dni później znika?
Dlaczego temperatura nagle rośnie?
Dlaczego raz czujesz więcej energii, a innym razem potrzebujesz spokoju?
Za tym wszystkim stoją hormony. A dokładniej — dwa bardzo ważne: estrogeny i progesteron.
Estrogeny – kiedy ciało przygotowuje Twoją płodności
Widok cyklu z aplikacji pierścienia owulacyjnego
Estrogeny dominują w pierwszej fazie cyklu, czyli przed owulacją.
To właśnie one odpowiadają za to, że Twoje ciało zaczyna przygotowywać się do poczęcia.
Pod ich wpływem pojawia się śluz płodny ten, który jest bardziej przejrzysty, rozciągliwy, czasem porównywany do białka jaja kurzego. Ten śluz ma bardzo konkretne zadanie: pomóc plemnikom przeżyć i dotrzeć do komórki jajowej.
Estrogeny odpowiadają też za rozbudowę endometrium, czyli wyściółki macicy. To właśnie tam, jeśli dojdzie do zapłodnienia, może zagnieździć się zarodek.
Można powiedzieć, że estrogeny „otwierają” płodność. To one tworzą warunki, w których poczęcie w ogóle staje się możliwe.
Progesteron – kiedy ciało przechodzi dalej
Widok cyklu z aplikacji pierścienia owulacyjnego
Co daje obserwacja cyklu
Po owulacji wszystko zaczyna się zmieniać. Na pierwszy plan wychodzi progesteron — hormon drugiej fazy cyklu, czyli fazy lutealnej.
Jego rola jest inna niż estrogenu. Progesteron wspiera organizm po owulacji i blokuje potencjalną kolejną owulację.
To właśnie progesteron powoduje wzrost temperatury ciała. Pomaga utrzymać endometrium i przygotowuje ciało na ewentualną ciążę.
A jeśli do zapłodnienia nie dojdzie — jego poziom zaczyna spadać, co prowadzi do miesiączki.
Kiedy zaczynasz obserwować swój cykl, zauważysz że:
– przed owulacją pojawia się śluz płodny
– po owulacji rośnie temperatura
I to nie są dwa przypadkowe zjawiska. To sygnały, które wynikają z działania odpowiedniego dla tej fazy hormonu.
Śluz pokazuje Ci, że ciało przygotowuje się do owulacji. Temperatura pomaga zobaczyć, że ten moment już minął.
I właśnie dlatego obserwacja cyklu ma sens. Bo nie polega na zgadywaniu tylko na zauważaniu powtarzalnych objawów oraz ich poprawnego zinterpretowania. Dzięki obserwacji możesz wcześniej zauważyć niepokojące objawy, i udać się do lekarza po pomoc jeśli zajdzie taka potrzeba.
Obserwacja cyklu daje obraz zdrowia hormonalnego i płodności.
Jeśli chcesz zacząć obserwować swój cykl albo już to robisz, ale czujesz, że wciąż jest w tym trochę niepewności — możesz to sobie ułatwić. Pierścień owulacyjny zakładasz na noc na palec. Gdy Ty śpisz, on mierzy Twoją temperaturę, co minutę.
Po synchronizacji danych z nocy algorytm, który bazuje na metodzie termicznej, odrzuca temperatury zaburzone, a spośród stabilnych wybiera jedną, tę, która najlepiej odpowiada podstawowej temperaturze ciała, czyli temperaturze w czasie spoczynku.
Dzięki temu rano, po synchronizacji, widzisz temperaturę w aplikacji i tworzący się wykres swojego cyklu. I tak w obserwacji cyklu pojawia się więcej spokoju, a wszystkie informacje o Twojej płodności masz w jednym miejscu.
